• Stan prawny na: 2026-07-17
Gałęzie, korzenie i owoce z drzewa sąsiada mogą utrudniać korzystanie z działki, ale sposób działania zależy od rodzaju problemu. Inne zasady dotyczą korzeni, inne zwieszających się gałęzi i owoców, a jeszcze inne szkody lub realnego zagrożenia dla budynku.
Wyjaśniamy, kiedy można działać samodzielnie, dlaczego przed obcięciem gałęzi trzeba wyznaczyć sąsiadowi odpowiedni termin oraz kiedy potrzebne są dowody, opinia specjalisty i roszczenie sądowe.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu
.jpg)
Podstawową regulacją jest art. 150 Kodeksu cywilnego: „Właściciel gruntu może obciąć i zachować dla siebie korzenie przechodzące z sąsiedniego gruntu. To samo dotyczy gałęzi i owoców zwieszających się z sąsiedniego gruntu; jednakże w wypadku takim właściciel powinien uprzednio wyznaczyć sąsiadowi odpowiedni termin do ich usunięcia”.
Przepis rozróżnia dwie sytuacje. W przypadku korzeni przechodzących przez granicę ustawa nie uzależnia ich obcięcia od wcześniejszego wyznaczenia terminu sąsiadowi. Natomiast gałęzie i owoce zwieszające się nad działką można obciąć samodzielnie dopiero po bezskutecznym upływie odpowiedniego terminu wyznaczonego właścicielowi drzewa.
Uprawnienie obejmuje tylko tę część korzeni, gałęzi lub owoców, która znajduje się po stronie działki osoby korzystającej z art. 150 Kodeksu cywilnego. Nie daje ono prawa do wejścia na nieruchomość sąsiada, wycięcia całego drzewa ani wykonania prac po drugiej stronie granicy.
Termin powinien być realny, uwzględniać zakres prac, porę roku, możliwość zamówienia fachowca i ewentualne ograniczenia przyrodnicze. W typowej sprawie bezpieczniej jest wskazać konkretną datę i doręczyć wezwanie w sposób pozwalający wykazać jego treść oraz datę odbioru, na przykład listem poleconym, przesyłką kurierską albo za pokwitowaniem.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Literalnie art. 150 Kodeksu cywilnego pozwala obciąć korzenie przechodzące na własny grunt bez wcześniejszego wyznaczania sąsiadowi terminu. Nie oznacza to jednak pełnej dowolności. Sposób wykonania prac nie powinien niepotrzebnie naruszać stabilności i żywotności drzewa ani prowadzić do szkody, której można było uniknąć.
Zgodnie z art. 87a ustawy o ochronie przyrody prace w obrębie korzeni, pnia lub korony drzewa przeprowadza się w sposób najmniej szkodzący. Jeżeli przecięcie grubych korzeni może zachwiać statyką drzewa, spowodować jego obumarcie albo zwiększyć ryzyko wywrócenia, samodzielne działanie bez oceny specjalisty jest ryzykowne. W takiej sytuacji warto udokumentować stan korzeni, wezwać właściciela drzewa do wspólnego ustalenia sposobu prac i skorzystać z opinii arborysty lub dendrologa.
Jeżeli drzewo rośnie dokładnie na granicy nieruchomości, dodatkowe znaczenie może mieć art. 154 Kodeksu cywilnego. Przewiduje on domniemanie, że drzewa i krzewy znajdujące się na granicy służą do wspólnego użytku sąsiadów. Wówczas jednostronne, radykalne prace są szczególnie niebezpieczne prawnie.
Wezwanie powinno wskazywać drzewo lub krzew, opisywać gałęzie albo owoce przekraczające granicę, wyznaczać konkretny termin i zapowiadać, że po jego bezskutecznym upływie właściciel działki skorzysta z uprawnienia wynikającego z art. 150 Kodeksu cywilnego. Warto dołączyć zdjęcia oraz zachować kopię pisma i dowód doręczenia.
Nie ma jednego ustawowego terminu odpowiedniego dla każdej sprawy. Kilka dni może być zbyt krótkie przy dużym drzewie wymagającym fachowego cięcia, natomiast wielomiesięczne oczekiwanie zwykle nie jest konieczne przy prostych pracach. Ocena zależy od rozmiaru gałęzi, zagrożenia, warunków pogodowych i możliwości bezpiecznego wykonania zabiegu.
Po bezskutecznym upływie terminu można przyciąć gałęzie do linii granicy. Nie należy samowolnie wchodzić na grunt sąsiada. Podobną kolejność działań warto zachować, gdy przedmiotem sporu jest żądanie przycięcia tui.
Art. 149 Kodeksu cywilnego stanowi: „Właściciel gruntu może wejść na grunt sąsiedni w celu usunięcia zwieszających się z jego drzew gałęzi lub owoców. Właściciel sąsiedniego gruntu może jednak żądać naprawienia wynikłej stąd szkody”.
Uprawnienie to przysługuje właścicielowi drzewa, który chce wejść na grunt sąsiada i usunąć gałęzie albo owoce ze swoich drzew. Nie jest to podstawa dla właściciela działki obciążonej gałęziami do wejścia na nieruchomość, na której rośnie drzewo. Ten drugi korzysta przede wszystkim z art. 150 Kodeksu cywilnego i działa po swojej stronie granicy.
Właściciel drzewa powinien ograniczyć wejście do czynności niezbędnych i odpowiada za wynikłą szkodę. W praktyce rozsądne jest wcześniejsze uzgodnienie terminu, zakresu prac i sposobu zabezpieczenia terenu, nawet jeśli sam art. 149 nie uzależnia uprawnienia od zgody właściciela gruntu sąsiedniego.
Zgodnie z art. 148 Kodeksu cywilnego: „Owoce opadłe z drzewa lub krzewu na grunt sąsiedni stanowią jego pożytki. Przepisu tego nie stosuje się, gdy grunt sąsiedni jest przeznaczony na użytek publiczny”. Owoce muszą opaść samoistnie. Dopóki wiszą na drzewie, nie można ich zrywać z części znajdującej się po stronie sąsiada.
Właściciel prywatnej działki może zebrać, wykorzystać lub usunąć owoce, które opadły na jego grunt. Sam fakt, że owoce brudzą trawnik albo wymagają sprzątania, nie zawsze uzasadnia żądanie usunięcia całego drzewa. Znaczenie ma skala i częstotliwość uciążliwości oraz to, czy przekraczają one zwykłe następstwa sąsiedztwa.
Jeżeli korzenie powodują pęknięcia, unoszenie nawierzchni, uszkodzenie instalacji albo inne szkody, kluczowe jest ustalenie związku przyczynowego. Same przypuszczenia zwykle nie wystarczą. Potrzebne mogą być zdjęcia wykonywane w odstępach czasu, dokumentacja napraw, opinia arborysty, ekspertyza budowlana albo ocena instalatora.
Po potwierdzeniu zagrożenia należy wezwać właściciela drzewa do wykonania konkretnych prac zabezpieczających. Jeżeli nie reaguje, możliwe jest wystąpienie z roszczeniem o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i zaniechanie naruszeń na podstawie art. 222 § 2 Kodeksu cywilnego, w związku z art. 144 Kodeksu cywilnego. W razie powstania szkody można dodatkowo dochodzić odszkodowania, jeżeli zostaną wykazane przesłanki odpowiedzialności, w szczególności szkoda, bezprawne i zawinione zachowanie oraz związek przyczynowy.
Żądanie usunięcia całego drzewa jest środkiem daleko idącym i nie wynika automatycznie z samego przekroczenia granicy przez korzenie. Sąd ocenia, czy wystarczą mniej dotkliwe środki, takie jak cięcie, bariera korzeniowa, zabezpieczenie budynku lub inne prace. W sprawach dotyczących konarów, pochylenia drzewa albo ryzyka jego upadku pomocne są także informacje opisane w materiale o drzewach zagrażających nieruchomości.
Art. 144 Kodeksu cywilnego nakazuje właścicielowi nieruchomości powstrzymywać się od działań, które zakłócałyby korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Ocena jest obiektywna i zależy od warunków konkretnego miejsca.
Typowe opadanie liści, pojedynczych owoców, cień albo sezonowe pojawianie się owadów zwykle mieszczą się w normalnych następstwach sąsiedztwa. Inaczej może być, gdy uciążliwość jest wyjątkowo intensywna, długotrwała, stwarza realne zagrożenie lub istotnie uniemożliwia normalne korzystanie z domu i działki. Wówczas właściciel może żądać zaniechania naruszeń i przywrócenia stanu zgodnego z prawem.
Przepisy nie określają powszechnej maksymalnej wysokości drzewa, tui czy żywopłotu przy granicy. Dlatego w podobnych sprawach analizuje się nie tylko samą wysokość roślin, lecz przede wszystkim rzeczywiste oddziaływanie na nieruchomość sąsiednią. Szerzej problem ten przedstawia materiał dotyczący sporu o wysokość żywopłotu.
Przy wykonywaniu prawa z art. 150 Kodeksu cywilnego trzeba uwzględnić ustawę o ochronie przyrody. Jej art. 87a wymaga, aby prace w obrębie korzeni, pnia lub korony prowadzić w sposób najmniej szkodzący. Co do zasady usunięcie gałęzi przekraczające 30% korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa, może zostać zakwalifikowane jako uszkodzenie drzewa, a przekroczenie 50% jako jego zniszczenie, chyba że zachodzi ustawowy wyjątek.
Przed większym cięciem trzeba również sprawdzić, czy drzewo nie jest pomnikiem przyrody, czy teren nie jest objęty szczególną ochroną oraz czy prace nie naruszają zakazów ochrony gatunkowej, na przykład w okresie wykorzystywania gniazd przez ptaki. W razie wątpliwości bezpieczniej jest zwrócić się do właściwego urzędu gminy lub organu ochrony przyrody i zlecić pracę osobie mającej odpowiednie kwalifikacje.
Poniższe sytuacje pokazują, jak odmiennie należy oceniać gałęzie, korzenie i szkody powstałe wskutek oddziaływania drzewa.
Gałęzie jabłoni zwisają nad tarasem. Właściciel działki wysyła sąsiadowi wezwanie, opisuje drzewo, dołącza zdjęcia i wyznacza 21 dni na przycięcie. Sąsiad nie reaguje, więc po upływie terminu właściciel zleca arborystce obcięcie gałęzi dokładnie do linii granicy. Nie wchodzi przy tym na cudzą posesję.
Korzenie starego drzewa unoszą kostkę brukową przy wjeździe. Przed ich przecięciem właściciel zamawia ocenę dendrologiczną. Specjalista stwierdza, że radykalne usunięcie korzeni mogłoby zachwiać statyką drzewa, dlatego sąsiedzi uzgadniają etapowe prace i wykonanie bariery korzeniowej.
W ścianie piwnicy pojawiają się pęknięcia, a ekspertyza budowlana i dendrologiczna wskazują na oddziaływanie korzeni drzewa sąsiada. Właściciel wzywa do wykonania zabezpieczeń i naprawienia szkody. Po odmowie występuje do sądu z żądaniem zaniechania naruszeń, wykonania wskazanych prac oraz zapłaty udokumentowanych kosztów naprawy.
Art. 150 Kodeksu cywilnego nie wymaga wcześniejszego wyznaczenia terminu przy korzeniach. Mimo to przy grubych korzeniach warto powiadomić sąsiada i uzyskać ocenę specjalisty, ponieważ nieostrożne cięcie może uszkodzić albo zdestabilizować drzewo.
Nie na podstawie art. 150 Kodeksu cywilnego. Można działać po swojej stronie granicy. Art. 149 dotyczy właściciela drzewa, który wchodzi na grunt sąsiedni, aby usunąć gałęzie lub owoce ze swoich drzew.
Termin ma być odpowiedni do zakresu i pilności prac. Powinien umożliwić zamówienie fachowca i bezpieczne wykonanie cięcia. W piśmie najlepiej wskazać konkretną datę zamiast ogólnego sformułowania „niezwłocznie”.
Owoce, które samoistnie opadły na prywatny grunt sąsiedni, stanowią jego pożytki. Zasada ta nie dotyczy gruntu przeznaczonego na użytek publiczny.
Tylko w szczególnych okolicznościach. Samo przechodzenie gałęzi lub korzeni przez granicę zwykle nie wystarcza. Trzeba wykazać realne zagrożenie, ponadprzeciętną uciążliwość albo szkodę oraz brak możliwości skutecznego zastosowania łagodniejszych środków.
Odpowiedzialność nie powstaje automatycznie tylko dlatego, że korzenie pochodzą z drzewa sąsiada. Poszkodowany powinien wykazać szkodę, związek przyczynowy i podstawę odpowiedzialności właściciela drzewa. W praktyce kluczowa bywa opinia specjalisty.
Korzenie można co do zasady obciąć po swojej stronie granicy bez wcześniejszego terminu, natomiast przed usunięciem zwieszających się gałęzi i owoców trzeba najpierw wezwać sąsiada i dać mu odpowiedni czas na działanie. Samodzielne prace nie mogą obejmować wejścia na cudzy grunt ani ingerencji poza granicą. Przy dużym drzewie lub zagrożeniu dla budynku najważniejsze są dokumentacja i opinia specjalisty. Jeżeli problem przekracza zwykłe uciążliwości sąsiedzkie, można rozważyć roszczenia z art. 144 i art. 222 § 2 Kodeksu cywilnego oraz, przy powstaniu szkody, żądanie odszkodowania.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny, tekst jednolity ogłoszony w Dz.U. z 2026 r. poz. 795 – oficjalny tekst w ELI
2. Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, tekst jednolity ogłoszony w Dz.U. z 2026 r. poz. 13, z późniejszymi zmianami – oficjalny tekst w ELI
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Paulina Olejniczak-Suchodolska
Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Doświadczenie zawodowe zdobywała współpracując z kancelariami prawnymi. Specjalizuje się głównie w prawie...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika