• Stan prawny na: 2026-07-17
Służebność przechodu i przejazdu nie przenosi własności pasa drogi na sąsiadów. Co do zasady, jeżeli akt ustanawiający służebność nie stanowi inaczej, urządzenia potrzebne do jej wykonywania utrzymuje właściciel nieruchomości władnącej, czyli tej, która korzysta z dojazdu.
O tym, kto ma kosić pobocze, naprawiać nawierzchnię lub czyścić odwodnienie, decydują jednak przede wszystkim treść aktu notarialnego albo orzeczenia sądu, rzeczywisty sposób korzystania z drogi oraz przyczyna powstania szkody.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu
.jpg)
Jeżeli prawo przechodu i przejazdu ustanowiono na rzecz każdoczesnych właścicieli sąsiednich nieruchomości, co do zasady jest to służebność gruntowa. Jest ona związana z nieruchomością władnącą, a nie z konkretną osobą. Zmiana właściciela domu sąsiada nie powoduje więc wygaśnięcia prawa. Określenie takiej służebności jako „dożywotniej” może być nieprecyzyjne, ponieważ o jej charakterze decyduje pełna treść aktu notarialnego, orzeczenia sądu i wpisu w księdze wieczystej.
Inaczej wygląda służebność osobista, ustanowiona na rzecz oznaczonej osoby fizycznej. Taka służebność wygasa najpóźniej ze śmiercią uprawnionego. W opisanej sytuacji kluczowe jest zatem sprawdzenie dokumentu, na podstawie którego powstało prawo, a nie tylko potocznej nazwy używanej przez sąsiadów.
Warto przeanalizować przede wszystkim:
Treść umowy ma pierwszeństwo przed regułą ustawową. Strony mogły więc wyraźnie ustalić, że wszystkie koszty ponosi właściciel nieruchomości obciążonej, że koszty są dzielone albo że konkretne prace wykonują właściciele nieruchomości władnących.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Ustanowienie służebności nie powoduje wydzielenia pasa gruntu z nieruchomości ani przeniesienia jego własności na sąsiadów. Właściciel działki obciążonej nadal pozostaje właścicielem terenu i może z niego korzystać, o ile nie uniemożliwia ani nadmiernie nie utrudnia wykonywania służebności.
Jeżeli grunt podlega podatkowi od nieruchomości, podatnikiem co do zasady pozostaje jego właściciel. Sam fakt, że ponosi on podatek także od części działki wykorzystywanej jako droga, nie oznacza jednak, że musi finansować naprawy nawierzchni, koszenie pobocza, odśnieżanie albo utrzymanie rowów. Obowiązek podatkowy i cywilnoprawny obowiązek utrzymywania urządzeń potrzebnych do wykonywania służebności mają odrębne podstawy prawne.
Właściciel może korzystać z drogi, parkować poza pasem przejazdu, wykonywać prace na swoim gruncie i ustalać rozsądne zasady organizacyjne, ale nie może blokować przejazdu ani zmieniać trasy w sposób sprzeczny z treścią służebności. Służebność powinna być wykonywana tak, aby jak najmniej utrudniała korzystanie z nieruchomości obciążonej.
Zgodnie z art. 289 § 1 Kodeksu cywilnego, jeżeli strony nie umówiły się inaczej, obowiązek utrzymywania urządzeń potrzebnych do wykonywania służebności gruntowej obciąża właściciela nieruchomości władnącej. Przy służebności przechodu i przejazdu takim urządzeniem może być urządzona droga, jej nawierzchnia, przepust, rów odwadniający, brama lub inne elementy rzeczywiście potrzebne do korzystania z prawa.
Sąd Najwyższy w postanowieniu z 8 września 2016 r., sygn. akt II CSK 804/15, wskazał, że koszt utrzymywania drogi w stanie zdatnym do korzystania spoczywa co do zasady na właścicielu nieruchomości władnącej. Oznacza to, że sąsiedzi nie mogą automatycznie przerzucić na właściciela gruntu wszystkich prac tylko dlatego, że droga leży na jego działce.
Nie należy jednak formułować zasady zbyt szeroko. Art. 289 k.c. dotyczy utrzymywania urządzeń potrzebnych do wykonywania służebności, a nie każdej pracy wykonywanej na całym pasie gruntu. Trzeba ustalić, czy dana czynność jest faktycznie konieczna do bezpiecznego i zgodnego z treścią prawa przejazdu lub przechodu.
Jeżeli zainteresowani rozważają zmianę statusu drogi, przydatne może być omówienie zasad przekazania drogi gminie. Samo korzystanie przez kilka osób nie przekształca bowiem drogi prywatnej w drogę publiczną ani gminną.
Koszenie trawy może należeć do obowiązków korzystających ze służebności, jeżeli roślinność zwęża przejazd, ogranicza widoczność, zarasta pobocze potrzebne do bezpiecznego minięcia się lub utrudnia odpływ wody. Nie ma natomiast ogólnej podstawy, aby sąsiedzi żądali od właściciela estetycznego koszenia całego pasa drogi wyłącznie dlatego, że jest właścicielem gruntu.
Do typowych czynności utrzymaniowych mogą należeć, zależnie od rodzaju drogi i zakresu służebności:
Zakres prac nie może prowadzić do dowolnego ulepszania drogi ponad standard wynikający z aktu ustanawiającego służebność i dotychczasowego sposobu jej wykonywania. Prawo przejazdu drogą gruntową nie zawsze daje uprawnienie do wykonania asfaltu, poszerzenia trasy, wycinki drzew albo przystosowania jej do ruchu ciężkich pojazdów.
Trzeba odróżnić konserwację istniejącego odwodnienia od budowy nowego systemu. Czyszczenie rowu, przepustu lub studzienki, które już służą wykonywaniu służebności, może mieścić się w obowiązku utrzymania urządzeń. Budowa nowego drenażu, głębokiego rowu, przepustu lub kanalizacji deszczowej jest natomiast inwestycją ingerującą w nieruchomość i nie wynika automatycznie z samego art. 289 k.c.
Przed wykonaniem nowych robót trzeba ustalić:
W wyroku z 24 lutego 2017 r., sygn. akt IV CSK 191/16, Sąd Najwyższy przypomniał, że ciężary utrzymywania urządzeń powinny co do zasady obciążać podmiot czerpiący z nich korzyść, chyba że strony ustaliły inaczej. Jednocześnie z samej służebności nie można bez dodatkowej podstawy wywodzić obowiązku właściciela nieruchomości obciążonej do finansowania znacznych prac inwestycyjnych i tworzenia nowych urządzeń.
Reguła z art. 289 k.c. nie zwalnia właściciela gruntu z odpowiedzialności za jego własne bezprawne działania. Jeżeli właściciel podwyższy teren, zasypie istniejący odpływ, skieruje wodę na sąsiednią nieruchomość albo wykona roboty w sposób powodujący ponadprzeciętne zakłócenia, mogą znaleźć zastosowanie przepisy o ochronie własności, immisjach i odpowiedzialności odszkodowawczej.
Z drugiej strony właściciele nieruchomości władnących odpowiadają za szkody spowodowane korzystaniem z drogi ponad zakres służebności. Dotyczy to przykładowo zniszczeń wywołanych ruchem ciężkich pojazdów, mimo że służebność była wykonywana dotychczas samochodami osobowymi, poszerzenia trasy bez zgody, usunięcia ogrodzenia albo zniszczenia odwodnienia.
Właściciel nieruchomości obciążonej może w takiej sytuacji żądać zaprzestania naruszeń, przywrócenia stanu zgodnego z prawem, a po wykazaniu szkody i odpowiedzialności sprawcy także odszkodowania. Ochrona służebności i ochrona własności działają równolegle: właściciel nie może blokować prawa sąsiadów, ale sąsiedzi nie mogą wykonywać go dowolnie.
Jeżeli z tej samej drogi korzystają właściciele kilku nieruchomości władnących, ustawa nie wprowadza prostej zasady, że wszyscy zawsze odpowiadają wobec właściciela gruntu solidarnie i w równych częściach. Art. 289 § 2 k.c. mówi o solidarnej odpowiedzialności współwłaścicieli nieruchomości obciążonej tylko wtedy, gdy to na nich nałożono obowiązek utrzymania urządzeń. Nie należy przenosić tej reguły automatycznie na właścicieli kilku odrębnych nieruchomości władnących.
Najbezpieczniej zawrzeć porozumienie, w którym koszty zostaną podzielone według rozsądnego kryterium, na przykład liczby nieruchomości, częstotliwości przejazdów, rodzaju pojazdów, długości wspólnie używanego odcinka albo korzyści odnoszonych z prac. Równy podział może być niesprawiedliwy, gdy jeden sąsiad przejeżdża kilka razy w miesiącu, a drugi prowadzi działalność generującą codzienny ruch ciężarowy.
Przy podziale gruntów trzeba też sprawdzić, czy służebność nadal przysługuje każdej nowej działce i czy sposób korzystania nie wymaga zmiany. Więcej praktycznych problemów z tym związanych przedstawia artykuł o wydzieleniu drogi dla sąsiadów.
Nie należy zakładać, że każdy wydatek poniesiony jednostronnie przez właściciela nieruchomości obciążonej zostanie automatycznie zwrócony przez sąsiadów. Sąd Najwyższy w sprawie II CSK 804/15 zaznaczył, że z samego art. 289 § 1 k.c. nie wynika wprost ogólne roszczenie właściciela nieruchomości obciążonej o nakazanie właścicielowi nieruchomości władnącej naprawy drogi.
Możliwość odzyskania kosztów może zależeć od innych podstaw prawnych i okoliczności, w tym wcześniejszego porozumienia, wezwania sąsiadów do wykonania koniecznych prac, rzeczywistej pilności robót, zakresu uzyskanej przez nich korzyści oraz tego, czy właściciel działał także we własnym interesie. Dlatego przed zamówieniem prac warto:
W nagłym przypadku, gdy zwłoka grozi zalaniem, wypadkiem lub poważnym uszkodzeniem gruntu, działania zabezpieczające mogą być uzasadnione, ale ich zakres powinien być proporcjonalny do zagrożenia. Kosztowne ulepszenie wykonane przy okazji awarii nie musi zostać w całości rozliczone jako wydatek konieczny.
To, że sąsiedzi korzystają z drogi od wielu lat, nie oznacza, że mogą dowolnie rozszerzać zakres przejazdu albo przerzucać wszystkie obowiązki na właściciela gruntu. Zakres służebności wynika przede wszystkim z dokumentu ją ustanawiającego, a w razie niejasności także z zasad współżycia społecznego, zwyczajów miejscowych i utrwalonego sposobu wykonywania prawa.
Długotrwałe faktyczne korzystanie może mieć znaczenie przy sporze o treść prawa lub zasiedzenie służebności, ale każda taka sprawa wymaga odrębnej oceny. Zagadnienie to szerzej omawia materiał dotyczący wieloletniego korzystania z drogi.
Najskuteczniejsze jest oddzielenie trzech kwestii: prawa przejazdu, bieżącego utrzymania oraz inwestycji. W pierwszej kolejności należy ustalić, kto jest uprawniony i w jakim zakresie. Następnie trzeba sporządzić listę prac koniecznych do zachowania przejezdności. Dopiero osobno należy ocenić ulepszenia, takie jak nowy drenaż, poszerzenie, utwardzenie innym materiałem czy instalacja oświetlenia.
Pisemne porozumienie powinno wskazywać:
Jeżeli porozumienie nie jest możliwe, przed skierowaniem sprawy do sądu warto wysłać formalne wezwanie opisujące podstawę prawną, stan drogi, konieczne prace i oczekiwany sposób rozliczenia. Roszczenie trzeba dobrać do konkretnej sytuacji, ponieważ czym innym jest przekraczanie zakresu służebności, czym innym uszkodzenie nawierzchni, a jeszcze czym innym spór o finansowanie nowego odwodnienia.
Poniższe sytuacje pokazują, jak zakres obowiązków może zmieniać się w zależności od treści służebności, przyczyny uszkodzeń i rodzaju planowanych prac.
Trzech właścicieli domów korzysta z nieutwardzonej drogi przebiegającej przez działkę sąsiadki. Akt notarialny nie reguluje kosztów. Po zimie powstały koleiny uniemożliwiające zwykły przejazd. Co do zasady koszty wyrównania i uzupełnienia kruszywa powinny obciążać właścicieli nieruchomości władnących. Najlepiej, aby uzgodnili podział kosztów według intensywności korzystania, zamiast żądać wykonania wszystkich prac przez właścicielkę gruntu.
Właścicielka gruntu zasypała istniejący rów biegnący wzdłuż drogi, aby powiększyć trawnik. Po ulewie woda zaczęła spływać na posesję sąsiada. Spór nie dotyczy już wyłącznie kosztów zwykłego utrzymania drogi. Jeżeli zasypanie rowu spowodowało bezprawne zakłócenia lub szkodę, właścicielka może odpowiadać za przywrócenie prawidłowego odpływu i skutki swojego działania.
Sąsiad prowadzący budowę zaczął wozić materiały ciężkimi samochodami, choć wcześniej droga służyła wyłącznie do dojazdu aut osobowych. Nawierzchnia została zniszczona, a pobocze rozjechane. Trzeba zbadać treść służebności i dopuszczalny zakres przejazdu. Jeżeli ruch ciężarowy przekroczył prawo lub spowodował zawinioną szkodę, właściciel gruntu może żądać zaprzestania naruszeń, naprawienia drogi i odszkodowania.
Nie. Płacenie podatku wynika z własności gruntu i samo w sobie nie przesądza o obowiązku utrzymania drogi. Koszenie może obciążać korzystających, jeżeli jest potrzebne do wykonywania służebności, chyba że dokument ustanawiający prawo stanowi inaczej.
Drobne prace konserwacyjne mieszczące się w zakresie służebności mogą być dopuszczalne, ale istotna przebudowa, zmiana poziomu terenu, nowy rów lub drenaż nie powinny być wykonywane jednostronnie. Takie roboty mogą wymagać zgody właściciela i spełnienia wymogów prawa administracyjnego.
Nie istnieje uniwersalna zasada równego podziału. Najlepiej uwzględnić liczbę przejazdów, rodzaj pojazdów, długość używanego odcinka i korzyść odnoszoną przez każdą nieruchomość. Brak porozumienia może wymagać indywidualnego rozliczenia i wykazania wysokości roszczenia.
Co do zasady nie powinien samowolnie blokować wykonywania istniejącej służebności. Spór o koszty należy rozwiązywać odrębnie. Zamknięcie przejazdu może naruszać ograniczone prawo rzeczowe i prowadzić do roszczenia o przywrócenie możliwości korzystania z drogi.
Tak, ale tylko po spełnieniu ustawowych przesłanek. Jeżeli po ustanowieniu służebności powstała ważna potrzeba gospodarcza, właściciel nieruchomości obciążonej może żądać za wynagrodzeniem zmiany treści lub sposobu wykonywania prawa, o ile nie spowoduje to niewspółmiernego uszczerbku dla nieruchomości władnącej.
Właściciel gruntu nadal jest właścicielem pasa drogi i co do zasady pozostaje podatnikiem, ale nie oznacza to automatycznego obowiązku finansowania jej napraw. Przy braku odmiennych ustaleń utrzymywanie urządzeń potrzebnych do wykonywania służebności obciąża właścicieli nieruchomości władnących. Koszenie, naprawa nawierzchni i czyszczenie istniejącego odwodnienia trzeba oceniać według ich rzeczywistej konieczności, natomiast nowe inwestycje wymagają osobnego uzgodnienia. W razie kilku korzystających najlepiej pisemnie ustalić zakres prac, kryterium podziału kosztów i odpowiedzialność za szkody.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny, tekst jednolity ogłoszony w Dz.U. z 2026 r. poz. 795 – oficjalny tekst aktu.
2. Ustawa z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych, tekst jednolity ogłoszony w Dz.U. z 2025 r. poz. 707 – oficjalny tekst aktu.
3. Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 września 2016 r., sygn. akt II CSK 804/15 – uzasadnienie orzeczenia.
4. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2017 r., sygn. akt IV CSK 191/16 – uzasadnienie orzeczenia.
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Katarzyna Bereda
Adwokat, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego – pracę magisterską napisała z prawa pracy. Podczas studiów odbyła liczne praktyki, zarówno w sądach, jak i w kancelariach adwokackich. Aplikację adwokacką rozpoczęła w 2015 roku. W marcu 2018...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika