• Data: 2025-12-01 • Autor: Katarzyna Bereda
Mieszkamy w domu w zabudowie bliźniaczej. Nasz sąsiad w ramach dorabiania sobie buduje kampery, przerabiając samochody dostawcze. Dotychczas robił to, parkując je bliżej drugiej strony swojej działki, lecz w tym roku postawił swojego kampera wzdłuż granicy naszych działek (oddziela nas od kampera tylko rząd żywopłotu z tui o wysokości ok. 250cm, który nie jest tak gęsty, aby wszystko zasłaniać) oraz drugiego kampera (obcej osoby, dla której coś dodaje w jej kamperze). Ze względów estetycznych i komfortu korzystania z ogródka bardzo nam to nie pasuje, nie chcemy mieć widoku z okna kuchni na kampery oraz bawiąc się z dzieckiem na podwórku, nie chcemy mieć widoku na takie wielkie samochody. Prace, które są tam wykonywane, czasami generują hałas, co w tak bliskiej odległości jest niekomfortowe. Kupując dom, zależało nam na tym, żeby nasze dzieci mogły się bawić w otoczeniu zieleni.
Sąsiad samodzielnie przebudował parking przed domem, pierwotnie tak jak w innych bliźniakach miejsce postojowe było na kostce na podjeździe do garażu, w komfortowej dla nas odległości. Mamy dobre relacje z sąsiadem i chcemy je zachować. Rozmawialiśmy już z nim dwukrotnie na ten temat, ale powiedział, że na razie nie ma gdzie ich przestawić, zastanawia się nad rozwiązaniem. Czy jest jakiś sposób, aby zmobilizować go do szybszego działania? Z tego, co sprawdzaliśmy w internecie, to nie może parkować samochodów do 3 metrów od granicy. Jeśli powyższe jest prawdziwe, to czy możemy to gdzieś zgłosić (anonimowo), aby ktoś na niego wpłynął? Straż miejska? Nadzór budowlany? Straż pożarna? Policja? Sąsiad nie ma pod tym adresem zarejestrowanej działalności gospodarczej. I czy istnieje metoda, która pozwoli nam pozbyć się nieprzyjemnego widoku, a jednocześnie nie da sąsiadowi możliwości domyślić się, że to nasze zgłoszenie? Ewentualnie czy jest jakieś inne rozwiązanie, które sprawi, że osiągniemy swój cel? Zależy nam na uniknięciu konfliktu, ale też na tym, by nasze prawa były respektowane.
(1).jpg)
Niestety, wszelkie zgłoszenie wiąże się z tym, że musza Państwo podać swoje dane – żaden organ nie przyjmie i nie będzie prowadził zgłoszenia anonimowego – w szczególności policja. W mojej ocenie nie ma tu jednak podstaw, aby wzywać policję lub powiadamiać inny organ. Skutecznie mogą jednak Państwo dochodzić swoich roszczeń na drodze cywilnej – w zakresie powództwa o naruszenie prawa własności.
Zgodnie bowiem z treścią art. 144 Kodeksu cywilnego „właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych”.
Kryterium dla ustalenia zgodnego z prawem poziomu immisji jest ich przeciętna miara. Poziom przeciętnej miary ocenia się na podstawie przeznaczenia nieruchomości (w aktach ogólnych – typu plan miejscowy, jak i indywidualnych – typu decyzje o warunkach zabudowy lub o lokalizacji inwestycji celu publicznego) oraz stosunków miejscowych (przyjętej w danej miejscowości, dzielnicy, a nawet ulicy praktyki sąsiedzkiej). Regulacje prawa administracyjnego pełnią funkcję subsydiarne dla oceny poziomu przeciętnej miary. W przypadku niedozwolonej immisji (bezprawnej w świetle art. 144), przysługuje Panu przeciwko sąsiadowi roszczenie negatoryjne (art. 222 § 2 w zw. z art. 144).
Zgodnie natomiast z art. 222 § 2 „przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń”.
Żądanie zaprzestania naruszeń prawa własności oznacza roszczenie o zaniechanie na przyszłość trwałego lub powtarzającego się wkraczania w sferę cudzego prawa własności, a wiec w Pani przypadku w Pani prawo własności. Roszczenie negatoryjne zabezpiecza obowiązek odpowiadający prawu własności polegający na biernym zachowaniu się i przestrzeganiu zakazu naruszania prawa własności.
Mając powyższe na uwadze, wskazuję, iż jeżeli dochodzi do wchodzenia nadmiernych spalin do Państwa nieruchomości oraz hałasów związanych z naprawą pojazdów, można jak najbardziej powołać się na niniejsze immisje i z doświadczenia podpowiem, iż co do zasady roszczenie jest zasadne. Będzie to jednak zawsze podlegało ocenie sądu.
Jeżeli chodzi o inne zgłoszenia do organów, m.in. nadzoru budowlanego, iż prowadzony jest warsztat – wymaga to zgłoszenia i podania Pana danych, może Pan spróbować złożyć anonimowy donos, jednak może on nie zostać rozpoznany. W pierwszej kolejności proponuję więc porozumieć się z sąsiadem i wypracować wspólne stanowisko w sprawie. Proszę skierować do sąsiada pisemne wezwanie do przestawienia pojazdów, w przypadku braku odzewu dopiero wtedy proszę kierować sprawę na drogę sądową.
Hałaśliwy warsztat sąsiada
Pan Krzysztof mieszka w domu jednorodzinnym. Jego sąsiad urządził na podwórku warsztat samochodowy – codziennie naprawiał auta, powodując hałas i wytwarzając spaliny, które dostawały się na posesję pana Krzysztofa. Ponieważ takie działania przekraczały przeciętną miarę i zakłócały korzystanie z nieruchomości, Krzysztof mógł wnieść roszczenie negatoryjne o zaniechanie naruszeń.
Drzewo wchodzące na cudzą działkę
Pani Anna zauważyła, że gałęzie drzewa sąsiada zaczęły przechodzić na jej działkę i niszczyły ogrodzenie. Ponadto liście regularnie zapychały rynnę. Mimo próśb sąsiad nie podjął działań, dlatego pani Anna wystąpiła na drogę cywilną, żądając przywrócenia stanu zgodnego z prawem oraz usunięcia gałęzi naruszających jej prawo własności.
Zalewanie piwnicy wodami opadowymi
Pan Marek mieszka w szeregowcu. Sąsiad podniósł teren swojej posesji i zrobił nową kostkę brukową w taki sposób, że wody opadowe zaczęły spływać na działkę pana Marka, regularnie zalewając mu piwnicę. Ponieważ doszło do naruszenia prawa własności poprzez niedozwoloną immisję, pan Marek mógł żądać od sąsiada przywrócenia stanu poprzedniego i wykonania odpowiednich prac zabezpieczających.
Naruszenie prawa własności może przybierać różne formy – od hałasu i spalin, przez przerastające gałęzie, aż po zalewanie wodami opadowymi. W każdym takim przypadku właściciel nieruchomości ma prawo żądać przywrócenia stanu zgodnego z prawem i zaniechania dalszych naruszeń. Podstawą roszczeń jest art. 222 § 2 oraz art. 144 Kodeksu cywilnego, które chronią właściciela przed nadmiernymi immisjami i bezprawną ingerencją w jego własność.
Jeżeli zmagasz się z uciążliwym sąsiadem lub innym naruszeniem Twojej własności – skontaktuj się z nami. Pomożemy ocenić sytuację, przygotujemy wezwanie do zaniechania naruszeń, a w razie potrzeby poprowadzimy sprawę w sądzie, by skutecznie zabezpieczyć Twoje prawa.
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
O autorze: Katarzyna Bereda
Adwokat, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego – pracę magisterską napisała z prawa pracy. Podczas studiów odbyła liczne praktyki, zarówno w sądach, jak i w kancelariach adwokackich. Aplikację adwokacką rozpoczęła w 2015 roku. W marcu 2018 roku przystąpiła do egzaminu zawodowego, uzyskując jeden z najlepszych wyników w izbie zielonogórskiej i w konsekwencji kończąc aplikację adwokacką z wyróżnieniem. Specjalizuje się w prawie rodzinnym, cywilnym, zobowiązaniach, prawie spadkowym, prawie gospodarczym i spółkach prawa handlowego.
Zapytaj prawnika