Zespół prawników

Specjaliści z różnych dziedzin prawa

Zadaj pytanie prawnikowi

(bezpłatna wycena)

Wycena do 2 godzin

(w większości przypadków do 1 h)

Chcę zapytać prawnika

(bezpłatna wycena)

Zadanie pytania nic Cię nie kosztuje

Poznanie wyceny do niczego nie zobowiązuje

Chcę zapytać prawnika

(bezpłatna wycena)

Czy była żona ma prawo żądać 10% wartości mieszkania, jeśli nie spłaca już kredytu?

• Data: 2025-12-05 • Autor: Wioletta Dyl

Rozwiedliśmy się 4,5 roku temu. Sam spłacam kredyt hipoteczny od tamtej pory. Była żona nalega, abym sprzedał mieszkanie, i chce 10% wartości mieszkania, mimo że wspólnie spłacaliśmy kredyt nie dłużej niż 3 lata, a kredyt jest na 30 lat. Czy ma do tego prawo?

Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Czy była żona ma prawo żądać 10% wartości mieszkania, jeśli nie spłaca już kredytu?

Wspólny kredyt a rozwód

W przypadku Pana problemu istotne jest to, czy przed rozwodem pozostawali Państwo we wspólności małżeńskiej i czy w tym czasie nabyli Państwo rzeczone mieszkanie. Trzeba pamiętać, że rozwód nie ma w zasadzie żadnego wpływu na posiadany przez byłych małżonków kredyt oraz jego spłatę. Za spłatę kredytu małżonkowie odpowiedzialni są solidarnie, co oznacza, iż bank może domagać się wedle swojego wyboru spłaty kredytu od obydwu małżonków lub od jednego z nich.

Gdyby w Państwa przypadku to sąd dokonywał podziału majątku, to dotyczyłby on tylko aktywów wchodzących w skład majątku wspólnego małżonków. Zatem wspólnie zaciągnięty kredyt hipoteczny pozostaje poza zainteresowaniem sądu, który nie tylko co do zasady nie uwzględnia go przy wyliczaniu wartości nieruchomości podlegającej podziałowi, ale również nie może zdecydować, który z małżonków będzie zobowiązany spłacać kredyt. O tym Państwo decydują sami.

Małżonkowie w trakcie, a także po rozwodzie, mają kilka sposobów na rozwiązanie sytuacji związanej z zaciągniętym przez nich kredytem hipotecznym i wiele zależy od tej, w jakiej się znajdują.

Masz problem prawny? Kliknij tutaj i zapytaj prawnika ›

Przepisanie kredytu na jednego małżonka

Jednym z prostszych rozwiązań jest tzw. przepisanie kredytu za zgodą banku oraz obojga małżonków na jednego z małżonków, któremu jednocześnie przyznane zostało mieszkanie. Tutaj wiele zależy od sytuacji finansowej danego małżonka i tego, czy przekona bank, iż będzie on w stanie spłacać kredyt samodzielnie.

Jeżeli okaże się, iż żaden z małżonków nie ma samodzielnie wystarczającej zdolności, aby kredyt „przejąć”, może również dojść do cesji umowy kredytu na inną osobę. Oznacza to, iż w miejsce dotychczasowego kredytobiorcy niejako wstępuje inna osoba, np. rodzic czy partner, pod warunkiem, iż oczywiście spełnia wymogi banku. W konsekwencji bardzo dużo zależy od stanowiska stron oraz ich możliwości finansowych.

W przypadku gdy nie nastąpi cesja na Pana rzecz, a tylko Pan będzie spłacać kredyt z majątku osobistego, to w przyszłości może mieć Pan regres do byłej żony, ale to zależy, komu przypadło mieszkanie. W interesie Pana byłej żony jest to, aby cesja na Pana nastąpiła możliwie szybko, a wtedy będzie podstawa do spłaty jej udziału.

Zatem skoro chce Pan zatrzymać mieszkanie, Pana była żona nie może żądać jego sprzedaży, o ile jest Pan w stanie spłacić jej udział w tym mieszkaniu po odliczeniu zapłaconej przez Pana kwoty kredytu. To z kolei wymaga wyceny mieszkania i uwzględnienia poniesionych przez Pana kosztów, np. nakładów i kosztów związanych z jego utrzymaniem.

Warto zapytać, na podstawie czego Pana była żona wyliczyła, iż należy jej się 10% wartości mieszkania. Niestety nie przejmie Pan mieszkania bez spłacenia byłej żony, która przez 3 lata dokładała się do kredytu i, jak się domyślam, nadal jest współwłaścicielką mieszkania. Na pewno dla każdej ze stron dużo mniej kosztowne będzie porozumienie się ugodowo, ale też należy dokładnie podliczyć wzajemne koszty.

Potrzebujesz pomocy prawnika? Kliknij tutaj i opisz swój problem ›

Przykłady

Przepisanie kredytu na jednego małżonka

Anna i Marek się rozwodzą. Podczas małżeństwa wspólnie wzięli kredyt hipoteczny na mieszkanie. Anna postanowiła je zatrzymać. Marek zgodził się, aby kredyt został przepisany tylko na Annę, pod warunkiem, że bank zaakceptuje jej zdolność kredytową. Anna przedstawiła swoje dokumenty finansowe i bank uznał, że poradzi sobie z samodzielną spłatą kredytu. Dzięki temu Marek nie był już odpowiedzialny za kredyt, a Anna została jedyną właścicielką mieszkania i kredytu.

 

Cesja kredytu na inną osobę

Kasia i Paweł się rozwiedli. Mieli wspólny kredyt na mieszkanie. Paweł i Kasia nie mieli wystarczającej zdolności kredytowej, aby przejąć kredyt samodzielnie. Paweł zaproponował, aby jego rodzic przejął kredyt. Jego matka spełniła wymagania banku i dzięki temu doszło do cesji umowy kredytowej. Wskutek tego Kasia i Paweł nie musieli dalej spłacać kredytu wspólnie, a odpowiedzialność za kredyt przeszła na inną osobę.

 

Rozliczenie udziałów po rozwodzie

Tomasz i Joanna postanowili się rozwieść po kilku latach małżeństwa. W trakcie związku kupili mieszkanie na kredyt, który wciąż wspólnie spłacali. Tomasz chciał zatrzymać mieszkanie, więc po rozwodzie obliczyli wartość udziałów. Joanna miała prawo do 40% wartości mieszkania, ale Tomasz przez lata spłacał kredyt i ponosił koszty utrzymania nieruchomości. Po wycenie i podliczeniu wszystkich kosztów Tomasz spłacił Joannę i stał się jedynym właścicielem mieszkania.

Podsumowanie

Rozwód nie zwalnia małżonków z odpowiedzialności za wspólnie zaciągnięty kredyt hipoteczny – bank może żądać spłaty od każdego z nich lub od obu jednocześnie. Sąd przy podziale majątku nie decyduje o spłacie kredytu ani nie wlicza go do wartości nieruchomości. Były małżonek, który chce zatrzymać mieszkanie, może „przepisać” kredyt na siebie za zgodą banku i drugiej strony, o ile ta spełnia wymogi finansowe. Jeśli żaden z nich nie ma zdolności kredytowej, możliwe jest przejęcie kredytu przez inną osobę (np. krewnego). Ostateczne rozliczenia między byłymi małżonkami dotyczą wartości udziałów w mieszkaniu oraz spłaty ewentualnych nakładów i kosztów.

Oferta porad prawnych

Rozwód i wspólny kredyt hipoteczny nie muszą być problematyczne. Skorzystaj z naszych porad prawnych online i dowiedz się, jak bez stresu uporządkować swoje finanse oraz zabezpieczyć swoje prawa. Pomożemy Ci znaleźć najlepsze rozwiązanie. Skontaktuj się z nami już dziś!

Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej  ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.

Zapytaj prawnika - porady prawne online

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny


Wioletta Dyl

O autorze: Wioletta Dyl

Radca prawny, absolwentka prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego. Udziela porad prawnych z zakresu prawa autorskiego, nowych technologii, ochrony danych osobowych, a także prawa konkurencji, podatkowego i pracy. Zajmuje się również sporządzaniem regulaminów oraz umów, szczególnie z zakresu e-biznesu i prawa informatycznego, które jest jej pasją. Posiada kilkudziesięcioletnie doświadczenie prawne, obecnie prowadzi własną kancelarię prawną.


Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Zadaj pytanie »