• Stan prawny na: 2026-07-20
Sąd nie może wszcząć postępowania o stwierdzenie zasiedzenia z urzędu — potrzebny jest wniosek osoby zainteresowanej. Właściciel nieruchomości powinien zostać uczestnikiem sprawy, a jego pominięcie może uzasadniać przystąpienie do trwającego postępowania albo wznowienie sprawy zakończonej prawomocnie.
Wyjaśniamy, jak ustalić sygnaturę, uzyskać dostęp do akt, sprawdzić sposób zawiadomienia i zareagować, gdy właściciel dowiedział się o zasiedzeniu dopiero po czasie.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu
.jpg)
Nie. Zgodnie z art. 506 Kodeksu postępowania cywilnego postępowanie nieprocesowe wszczyna się na wniosek, a z urzędu tylko wtedy, gdy ustawa wyraźnie tak stanowi. W sprawie o stwierdzenie zasiedzenia takiego wyjątku nie ma. Art. 609 § 1 K.p.c. wskazuje, że wniosek może złożyć każdy zainteresowany.
Wnioskodawcą może być między innymi posiadacz nieruchomości, jego następca prawny, współwłaściciel, spadkobierca, gmina albo Skarb Państwa, jeżeli wynik postępowania dotyczy jego praw. Sąd nie staje się jednak wnioskodawcą i nie rozpoczyna samodzielnie postępowania tylko dlatego, że powziął informację o wieloletnim posiadaniu cudzej nieruchomości.
Trzeba odróżnić wszczęcie sprawy od działań podejmowanych już po złożeniu wniosku. W toku postępowania sąd ma obowiązek zbadać przesłanki zasiedzenia, ustalić krąg zainteresowanych, wezwać pominięte osoby, a w razie potrzeby ustanowić kuratora dla zainteresowanego, którego miejsca pobytu nie można ustalić. Takie czynności z urzędu nie oznaczają, że sama sprawa została wszczęta przez sąd.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Zgodnie z art. 172 Kodeksu cywilnego posiadacz nieruchomości niebędący jej właścicielem nabywa własność po dwudziestu latach nieprzerwanego posiadania samoistnego, jeżeli objął posiadanie w dobrej wierze. Przy złej wierze wymagany okres wynosi trzydzieści lat. Dobra albo zła wiara jest oceniana zasadniczo na chwilę uzyskania posiadania.
Posiadanie samoistne oznacza faktyczne władanie nieruchomością jak właściciel, o czym stanowi art. 336 K.c. Nie wystarcza samo zamieszkiwanie, koszenie działki, wykonywanie remontów czy opłacanie podatku, jeżeli dana osoba korzystała z nieruchomości za zgodą właściciela jako najemca, dzierżawca, biorący w użyczenie albo członek rodziny tolerowany przez właściciela. Liczy się zarówno faktyczny sposób władania, jak i ujawniona na zewnątrz wola wykonywania prawa własności.
Sąd Najwyższy wskazuje, że posiadacz samoistny korzysta z nieruchomości z wyłączeniem innych osób, pobiera pożytki i dochody oraz zachowuje się jak osoba uprawniona do rozporządzania rzeczą. Ocena zawsze zależy od całokształtu okoliczności, a pojedynczy dowód — na przykład potwierdzenie zapłaty podatku — zwykle nie przesądza sprawy.
Zobacz również: dowody posiadania samoistnego.
Właściciel może bronić się, podważając każdą z koniecznych przesłanek: samoistny charakter posiadania, jego ciągłość, początkową datę biegu terminu, możliwość doliczenia posiadania poprzedników oraz dobrą wiarę. Znaczenie mogą mieć również wcześniejsze czynności właściciela, które przerwały bieg zasiedzenia. Jeżeli właściciel, przeciwko któremu biegnie zasiedzenie, jest małoletni, zastosowanie ma dodatkowa ochrona z art. 173 K.c.
Zobacz również: obrona przed zasiedzeniem.
Postanowienie sądu ma charakter deklaratoryjny: potwierdza, że własność została nabyta z mocy prawa w oznaczonej dacie po spełnieniu ustawowych przesłanek. Nie oznacza to jednak, że postępowanie może odbyć się bez zachowania praw procesowych dotychczasowego właściciela.
Tak. Zgodnie z art. 510 § 1 K.p.c. zainteresowanym jest każdy, czyich praw dotyczy wynik postępowania. Właściciel nieruchomości, której dotyczy wniosek o zasiedzenie, jest więc podstawowym zainteresowanym. Jeżeli nie został wskazany jako uczestnik, a sąd ustali jego istnienie, powinien wezwać go do udziału na podstawie art. 510 § 2 K.p.c.
Po uzyskaniu statusu uczestnika właściciel powinien otrzymać odpis wniosku, zawiadomienia o rozprawie i możliwość przedstawienia stanowiska oraz dowodów. Sam fakt, że postępowanie jest nieprocesowe, nie oznacza, że może być prowadzone tajnie. Art. 608 K.p.c. stanowi, że sprawy z zakresu prawa rzeczowego są rozpoznawane na rozprawie, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. Na posiedzeniu niejawnym mogą być natomiast wydawane niektóre zarządzenia i postanowienia proceduralne.
Jeżeli wnioskodawca nie wskazuje innych zainteresowanych albo nie można ich ustalić, sąd może wezwać ich przez ogłoszenie na podstawie art. 609 § 2 i art. 610 K.p.c. Ogłoszenie nie powinno jednak zastępować indywidualnego wezwania konkretnej osoby, gdy jej dane i tytuł własności są znane albo możliwe do ustalenia, na przykład z księgi wieczystej lub dokumentów dołączonych do wniosku.
Pominięcie właściciela jest poważnym uchybieniem procesowym, lecz nie powoduje automatycznie, że wydane postanowienie nie istnieje. Sposób reakcji zależy przede wszystkim od tego, czy sprawa nadal się toczy, czy postanowienie jest już prawomocne.
Właściwy jest co do zasady sąd rejonowy miejsca położenia nieruchomości. Ustalenie sprawy warto rozpocząć od wydziału cywilnego albo biura obsługi interesantów tego sądu. Brak sygnatury nie przekreśla możliwości działania, ale konieczne może być wykazanie związku z nieruchomością.
Jeżeli sprawa jest widoczna w Portalu Informacyjnym sądów powszechnych, uczestnik może również wnioskować o elektroniczny dostęp. Sam portal nie zastępuje jednak formalnego zgłoszenia udziału w sprawie.
Właściciel powinien złożyć pismo z wnioskiem o dopuszczenie do udziału w sprawie w charakterze uczestnika. W piśmie należy wskazać sygnaturę, opisać tytuł prawny do nieruchomości, załączyć dokumenty i wyjaśnić, że wynik postępowania bezpośrednio dotyczy prawa własności. Na odmowę dopuszczenia do udziału przysługuje zażalenie.
Jednocześnie warto zażądać doręczenia odpisu wniosku i załączników, zgłosić wniosek o przegląd akt oraz poprosić o wyznaczenie czasu na przedstawienie odpowiedzi. Obrona nie powinna ograniczać się do stwierdzenia, że właściciel figuruje w księdze wieczystej. Zasiedzenie prowadzi bowiem do nabycia własności mimo odmiennego wpisu, jeżeli wszystkie przesłanki zostały spełnione.
W odpowiedzi należy wskazać konkretne fakty i dowody podważające twierdzenia wnioskodawcy, w szczególności:
W przypadku współwłasności samo korzystanie z całej rzeczy przez jednego współwłaściciela zwykle nie wystarcza. Musi on w sposób dostrzegalny dla pozostałych rozszerzyć swoje władztwo ponad uprawnienia wynikające ze współwłasności. Więcej o specyfice takich spraw wyjaśnia artykuł dotyczący zasiedzenia udziałów współwłaścicieli.
Jeżeli właściciel nie był uczestnikiem postępowania zakończonego prawomocnym postanowieniem, a orzeczenie narusza jego prawa, podstawowym środkiem może być skarga o wznowienie postępowania na podstawie art. 524 § 2 K.p.c. Przepis nakazuje w takim przypadku stosować regulacje dotyczące wznowienia z powodu pozbawienia możności działania.
Sąd Najwyższy w postanowieniu z 12 września 2018 r., sygn. II CZ 57/18, potwierdził, że osoba niebędąca uczestnikiem prawomocnie zakończonej sprawy o zasiedzenie nie może po prostu wnieść skargi kasacyjnej jak uczestnik, lecz ochrony swoich praw powinna poszukiwać w trybie art. 524 § 2 K.p.c.
Skargę o wznowienie wnosi się co do zasady w terminie trzech miesięcy od dnia, w którym zainteresowany dowiedział się o prawomocnym postanowieniu. W piśmie trzeba wskazać zaskarżone orzeczenie, ustawową podstawę wznowienia, wykazać naruszenie praw oraz przedstawić okoliczności potwierdzające zachowanie terminu. W przypadku pozbawienia możności działania nie obowiązuje ogólne dziesięcioletnie ograniczenie przewidziane w art. 408 K.p.c., ale nadal trzeba dochować trzymiesięcznego terminu liczonego od uzyskania wiedzy o orzeczeniu.
Sama niewiedza o sprawie nie gwarantuje uwzględnienia skargi. Sąd bada między innymi, czy dana osoba rzeczywiście została pozbawiona możliwości działania, czy jej prawa zostały naruszone i czy nie zrezygnowała świadomie z udziału mimo wiedzy o postępowaniu. Dlatego należy zabezpieczyć dowody pokazujące, kiedy i w jaki sposób właściciel dowiedział się o postanowieniu, na przykład zawiadomienie z sądu wieczystoksięgowego, odpis księgi wieczystej, korespondencję albo potwierdzenie odbioru dokumentów.
Jeżeli postanowienie nie jest jeszcze prawomocne, właściwym rozwiązaniem może być przystąpienie do sprawy i wniesienie apelacji, o ile termin oraz sytuacja procesowa na to pozwalają. Dobór środka prawnego wymaga sprawdzenia akt, dat doręczeń i treści rozstrzygnięcia.
Dowody należy oceniać łącznie. Płacenie podatku, remontowanie budynku lub ogrodzenie działki może przemawiać za posiadaniem samoistnym, ale nie przesądza o nim, jeżeli inne okoliczności pokazują, że posiadacz uznawał prawo właściciela.
Poniższe sytuacje pokazują, jak różne mogą być konsekwencje pominięcia właściciela i dlaczego najpierw trzeba ustalić etap postępowania.
Sprawa nadal trwa, ale właściciel nie otrzymał zawiadomienia. Właściciel działki dowiaduje się od sąsiada, że posiadacz złożył wniosek o zasiedzenie. Ustala sygnaturę w sądzie właściwym dla położenia nieruchomości, składa wniosek o dopuszczenie do udziału i przedstawia umowę użyczenia sprzed kilkunastu lat. Dokument może podważyć twierdzenie, że posiadanie od początku miało charakter właścicielski.
Współwłaściciel żąda zasiedzenia pozostałych udziałów. Jedna osoba od wielu lat mieszka w rodzinnym domu, opłaca rachunki i wykonuje remonty. Pozostali współwłaściciele nie korzystają z budynku, ale zachowują klucze i uczestniczą w decyzjach dotyczących nieruchomości. Samo ponoszenie większej części kosztów może nie wystarczyć do wykazania, że mieszkający współwłaściciel jawnie wyłączył prawa pozostałych i zaczął władać ich udziałami wyłącznie dla siebie.
Właściciel dowiaduje się o prawomocnym zasiedzeniu z księgi wieczystej. Spadkobierca zamawia odpis księgi i odkrywa, że jako właściciel wpisana jest inna osoba na podstawie postanowienia o zasiedzeniu. Nie był uczestnikiem sprawy i nie otrzymał korespondencji. Powinien niezwłocznie uzyskać akta, ustalić datę prawomocności i zabezpieczyć dowód dnia, w którym dowiedział się o orzeczeniu, ponieważ od tej chwili może biec trzymiesięczny termin do skargi o wznowienie.
Nie. Sprawa o stwierdzenie zasiedzenia wymaga wniosku osoby zainteresowanej. Sąd może natomiast z urzędu podejmować czynności dowodowe i wzywać zainteresowanych już w ramach wszczętego postępowania.
Może się tak zdarzyć, gdy właściciel nie został prawidłowo ustalony, nie odebrał korespondencji albo zainteresowanych wzywano przez ogłoszenie. Nie oznacza to jednak, że pominięcie właściciela jest obojętne prawnie. Może uzasadniać jego udział w trwającej sprawie albo wznowienie prawomocnie zakończonego postępowania.
Co do zasady nie. Sprawy z zakresu prawa rzeczowego rozpoznaje się na rozprawie. Na posiedzeniu niejawnym mogą być wykonywane niektóre czynności proceduralne, ale nie jest prawidłowe ogólne twierdzenie, że cała sprawa o zasiedzenie jest tajna dla właściciela.
Może złożyć wniosek do przewodniczącego i dostatecznie uzasadnić potrzebę przejrzenia akt. Właściciel powinien równocześnie wystąpić o dopuszczenie do udziału w sprawie, ponieważ jako uczestnik uzyskuje pełne uprawnienia do przeglądania akt i otrzymywania odpisów.
Co do zasady trzy miesiące od dnia, w którym dowiedział się o prawomocnym postanowieniu. Ustalenie początku terminu bywa sporne, dlatego należy zachować dowody daty uzyskania informacji i jak najszybciej przeanalizować akta.
Sąd nie może sam wszcząć postępowania o zasiedzenie nieruchomości, ponieważ konieczny jest wniosek osoby zainteresowanej. Właściciel powinien uczestniczyć w sprawie, mieć dostęp do akt i możliwość zakwestionowania przesłanek zasiedzenia. Jeżeli został pominięty, sposób działania zależy od etapu postępowania: w sprawie trwającej należy zgłosić udział, a po prawomocnym zakończeniu rozważyć skargę o wznowienie. Terminy i właściwy środek prawny trzeba ocenić na podstawie akt konkretnej sprawy.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. — Kodeks cywilny, tekst jednolity: Dz.U. z 2026 r. poz. 795 — oficjalny tekst w ELI.
2. Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. — Kodeks postępowania cywilnego, tekst jednolity: Dz.U. z 2026 r. poz. 468 ze zm. — oficjalny tekst w ELI.
3. Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2018 r., II CZ 57/18 — orzeczenie w bazie Sądu Najwyższego.
4. Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 października 2008 r., V CSK 146/08; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 października 2012 r., III CSK 316/11.
Stan prawny: 20 lipca 2026 r.
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Katarzyna Bereda
Adwokat, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego – pracę magisterską napisała z prawa pracy. Podczas studiów odbyła liczne praktyki, zarówno w sądach, jak i w kancelariach adwokackich. Aplikację adwokacką rozpoczęła w 2015 roku. W marcu 2018...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika