• Data: 2026-07-18 • Autor: Alicja Wodka
Współwłaściciel nie może dowolnie zagospodarować wspólnej drogi tylko dlatego, że ma w niej udział. Posadzenie tuj wymaga zgody odpowiedniej liczby współwłaścicieli, a gdy ogranicza przejazd, widoczność lub dostęp do nieruchomości, można żądać usunięcia nasadzeń.
Znaczenie ma to, czy nasadzenia są czynnością zwykłego zarządu, czy przekraczają jego zakres, jak rozkładają się udziały oraz czy sposób korzystania z drogi został wcześniej uzgodniony.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu
.jpg)
Sam fakt posiadania połowy udziałów we wspólnej drodze nie uprawnia do jednostronnego decydowania o jej zagospodarowaniu. Zgodnie z art. 204 Kodeksu cywilnego większość współwłaścicieli oblicza się według wielkości udziałów. Udział wynoszący dokładnie 1/2 nie jest więc większością, ponieważ nie przekracza połowy wszystkich udziałów.
Jeżeli posadzenie roślin zostanie uznane za czynność zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda większości udziałów na podstawie art. 201 Kodeksu cywilnego. Gdy nasadzenia trwale zmieniają sposób korzystania z drogi, zajmują część pasa przejazdu, wpływają na bezpieczeństwo albo istotnie ingerują w przeznaczenie nieruchomości, czynność może zostać uznana za przekraczającą zwykły zarząd. W takim przypadku art. 199 Kodeksu cywilnego wymaga zgody wszystkich współwłaścicieli.
Nie istnieje jedna reguła, według której każde posadzenie tui jest zawsze czynnością zwykłego zarządu albo zawsze ją przekracza. Ocenia się między innymi skalę i trwałość nasadzeń, ich lokalizację, wpływ na szerokość drogi, widoczność, możliwość zawracania, odśnieżania, dojazdu służb oraz dotychczasowy sposób korzystania z nieruchomości. Więcej o zasadach podejmowania decyzji przeczytasz w artykule o zarządzie prywatną drogą.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Zgodnie z art. 206 Kodeksu cywilnego każdy współwłaściciel jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej i korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić z analogicznymi uprawnieniami pozostałych osób. Współwłaściciel nie może zatem urządzić części drogi wyłącznie według własnych potrzeb, jeżeli skutkiem jest utrudnienie albo wyłączenie korzystania przez innych.
Przy ocenie nasadzeń istotne będzie przede wszystkim to, czy tuje zwężają przejazd, zasłaniają widoczność przy wyjeździe, utrudniają dojście, manewrowanie, odśnieżanie, korzystanie z infrastruktury albo dojazd pojazdów ratunkowych. Znaczenie może mieć również plan zagospodarowania działki, mapa ewidencyjna, faktyczna szerokość drogi i jej dotychczasowe przeznaczenie.
Inaczej może wyglądać sytuacja, gdy współwłaściciele zawarli umowę określającą sposób korzystania z nieruchomości, na przykład przyznając jednej osobie wyłączność korzystania z pasa przy ogrodzeniu. Takie porozumienie nie powinno jednak prowadzić do pozbawienia drogi jej podstawowej funkcji ani naruszać praw pozostałych współwłaścicieli.
Najpierw warto zebrać dowody pokazujące zarówno brak zgody, jak i rzeczywisty wpływ nasadzeń na korzystanie z drogi. Przydatne będą zdjęcia, nagrania, pomiary szerokości przejazdu, mapa działki, odpis księgi wieczystej, korespondencja między współwłaścicielami oraz dokumenty dotyczące wcześniejszych ustaleń.
W wezwaniu warto wskazać numery działek, położenie nasadzeń, podstawę prawną oraz dokładnie określić oczekiwany sposób przywrócenia drogi do stanu umożliwiającego prawidłowe korzystanie. Przepisy nie ustanawiają jednego obowiązkowego terminu na dobrowolne usunięcie roślin, dlatego powinien on być realny i dostosowany do okoliczności.
Jeżeli konflikt dotyczy szerszych prac, takich jak utwardzenie, poszerzenie albo przebudowa dojazdu, pomocne może być omówienie zasad dotyczących modernizacji wspólnej drogi.
Jeżeli współwłaściciele nie mogą uzgodnić planowanej czynności zwykłego zarządu, każdy z nich może żądać sądowego upoważnienia na podstawie art. 201 Kodeksu cywilnego. Przy czynności przekraczającej zwykły zarząd współwłaściciele mający łącznie co najmniej połowę udziałów mogą wystąpić o rozstrzygnięcie na podstawie art. 199 Kodeksu cywilnego. Posiadanie połowy udziałów daje więc możliwość zwrócenia się do sądu, ale nie daje prawa do samodzielnego wykonania spornej czynności.
Jeżeli tuje zostały już posadzone i bezprawnie ograniczają wykonywanie współwłasności, możliwe jest dochodzenie przywrócenia stanu zgodnego z prawem oraz zaniechania dalszych naruszeń na podstawie art. 222 § 2 w związku z art. 206 Kodeksu cywilnego. Sąd Najwyższy w wyroku z 26 maja 2017 r., sygn. I CSK 574/16, potwierdził możliwość dochodzenia przez współwłaściciela ochrony negatoryjnej przeciwko innemu współwłaścicielowi, który ingerował w rzecz wspólną bez wymaganej zgody.
Żądanie powinno być precyzyjne. Zależnie od okoliczności może obejmować usunięcie lub przesadzenie roślin, przycięcie ich do wymiarów nieutrudniających korzystania, przywrócenie odpowiedniej szerokości przejazdu oraz zakaz dokonywania podobnych nasadzeń w przyszłości. Sąd oceni, czy żądany sposób usunięcia naruszenia jest konieczny i proporcjonalny.
Nie należy bez uzgodnienia wyrywać, ścinać ani niszczyć roślin. Samodzielne działanie może doprowadzić do kolejnego sporu, odpowiedzialności za szkodę albo problemu z wykazaniem, jaki był wcześniejszy stan drogi. Bezpieczniejsze jest udokumentowanie sytuacji, pisemne wezwanie oraz uzyskanie porozumienia lub rozstrzygnięcia sądu.
Jeżeli tuje rosną przy granicy działki, ale nie znajdują się na wspólnej drodze, zastosowanie mogą mieć inne zasady. W takim przypadku warto odróżnić niniejszą sytuację od typowego sporu o wysokość żywopłotu.
Poniższe sytuacje pokazują, jak różna może być ocena nasadzeń zależnie od ich skali, miejsca i wpływu na wspólną drogę.
Współwłaściciel mający 1/2 udziału posadził kilkanaście tui w granicach pasa wspólnej drogi. Po kilku latach rośliny zwęziły przejazd tak, że samochody dostawcze nie mogły swobodnie dojechać do drugiej posesji. Pozostali współwłaściciele udokumentowali szerokość drogi, wezwali sąsiada do przesadzenia roślin, a po odmowie wystąpili o przywrócenie stanu zgodnego z prawem.
Na szerokim poboczu drogi jeden ze współwłaścicieli ustawił kilka donic z niewielkimi krzewami. Donice nie ograniczały przejazdu, widoczności ani dostępu do urządzeń. W tej sytuacji spór nie musi uzasadniać nakazania całkowitego usunięcia roślin, zwłaszcza gdy większość udziałów zaakceptowała taki sposób bieżącego zagospodarowania i nie narusza on prawa pozostałych osób.
Współwłaściciele wcześniej pisemnie ustalili, że pas przy jednym ogrodzeniu będzie pozostawał do wyłącznego korzystania właściciela sąsiedniej posesji, z zastrzeżeniem zachowania przejazdu o określonej szerokości. Posadzone tam krzewy nie naruszały ustalonego pasa ruchu. Ocena sprawy wymagała więc uwzględnienia porozumienia o sposobie korzystania, a nie tylko samej wielkości udziałów.
Nie. Większość liczona według udziałów musi przekraczać połowę. Udział wynoszący dokładnie 1/2 nie pozwala samodzielnie podjąć czynności zwykłego zarządu, chociaż może wystarczyć do wystąpienia do sądu na podstawie art. 199 Kodeksu cywilnego.
Nie zawsze. Zależy to od skali, trwałości, miejsca i wpływu nasadzeń na sposób korzystania z drogi. Drobne zagospodarowanie może należeć do zwykłego zarządu, natomiast trwałe zajęcie pasa drogi lub istotna zmiana jej funkcji może przekraczać zwykły zarząd.
Co do zasady nie należy tego robić bez porozumienia albo orzeczenia sądu. Usunięcie roślin na własną rękę może narazić na roszczenie odszkodowawcze i utrudnić późniejsze postępowanie dowodowe.
Wysłanie wezwania nie zawsze jest ustawowym warunkiem wniesienia sprawy, ale jest zdecydowanie wskazane. Pozwala dokładnie określić żądanie, daje szansę na ugodę i stanowi dowód, że druga strona została poinformowana o naruszeniu.
Tak. Porozumienie współwłaścicieli może określać, kto korzysta z poszczególnych części nieruchomości. Trzeba jednak sprawdzić jego treść i ustalić, czy nasadzenia mieszczą się w uzgodnionych granicach oraz nie pozbawiają drogi jej funkcji.
Współwłaściciel mający 1/2 udziału nie może tylko z tego powodu samodzielnie decydować o posadzeniu tuj na wspólnej drodze. Wymagana zgoda zależy od tego, czy nasadzenia są czynnością zwykłego zarządu, czy przekraczają jego zakres. Niezależnie od tej kwalifikacji rośliny nie mogą uniemożliwiać pozostałym współwłaścicielom zgodnego korzystania z nieruchomości. Po bezskutecznym wezwaniu możliwe jest wystąpienie do sądu z żądaniem właściwym dla konkretnego rodzaju sporu.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny, tekst jednolity: Dz.U. z 2026 r. poz. 795, w szczególności art. 199, 201, 204, 206 i 222 § 2 – oficjalny tekst w ELI.
2. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny – metryka aktu w ISAP.
3. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2017 r., sygn. I CSK 574/16 – orzeczenie w bazie Sądu Najwyższego.
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
O autorze: Alicja Wodka
Radca prawny, absolwentka prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prowadzi własną kancelarię radcy prawnego specjalizującą się w prawie nieruchomości gruntowych niezabudowanych. Udziela porad prawnych w szczególności z zakresu: prawa nieruchomości gruntowych, prawa rolnego, planowania i zagospodarowania przestrzennego, prawa administracyjnego i ochrony środowiska. Przeprowadza audyty nieruchomości gruntowych stanowiące szczegółową analizę stanu prawnego i faktycznego nieruchomości.
Potrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika