• Data: 2026-07-20 • Autor: Paulina Olejniczak-Suchodolska
Jestem właścicielem działki i budynków gospodarczych przeznaczonych do rozbiórki, lecz w zamkniętych pomieszczeniach nadal znajdują się rzeczy należące prawdopodobnie do innych osób. Jak zgodnie z prawem wezwać do opróżnienia obiektów, otworzyć je, zabezpieczyć cudze mienie i przygotować teren do wyburzenia?
W artykule wyjaśniamy, dlaczego samo ogłoszenie nie pozwala uznać rzeczy za porzucone, kiedy potrzebna jest droga sądowa oraz jak udokumentować wszystkie czynności, aby ograniczyć ryzyko odpowiedzialności.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu
.jpg)
Właściciel nieruchomości ma prawo żądać wydania zajętego pomieszczenia oraz przywrócenia stanu zgodnego z prawem na podstawie art. 222 Kodeksu cywilnego. Nie oznacza to jednak pełnej swobody w samodzielnym usuwaniu cudzych rzeczy. Kodeks cywilny zakazuje samowolnego naruszania posiadania, nawet gdy posiadacz jest w złej wierze. Samopomoc jest dopuszczalna tylko w wąskich, nagłych przypadkach wskazanych w art. 343 Kodeksu cywilnego, a nie po wielu tygodniach lub miesiącach od zajęcia pomieszczenia.
Jeżeli budynki są zamknięte cudzymi kłódkami, a inna osoba faktycznie nimi włada, ich siłowe otwarcie i opróżnienie może wywołać spór posesoryjny oraz roszczenia o uszkodzenie, utratę albo przywłaszczenie mienia. Właściciel gruntu powinien zatem najpierw ustalić, czy korzystający rzeczywiście nie ma żadnego tytułu prawnego, wypowiedzieć ewentualną umowę lub zgodę oraz formalnie zażądać wydania pomieszczeń.
W razie bezprawnego zajęcia obiektu przydatne może być również omówienie zasad dotyczących odzyskania zajętych pomieszczeń.
Zgodnie z art. 180 Kodeksu cywilnego właściciel może wyzbyć się własności rzeczy ruchomej przez jej porzucenie, ale musi działać właśnie z zamiarem utraty własności. Brak reakcji na ogłoszenie, nieodebranie korespondencji, zły stan przedmiotu albo jego niewielka wartość nie przesądzają jeszcze o takim zamiarze.
Właściciel nieruchomości nie może jednostronnie wpisać w ogłoszeniu, że po określonej dacie wszystkie przedmioty zostaną uznane za porzucone, a następnie legalnie nimi rozporządzać. Zniszczenie lub zatrzymanie cudzej rzeczy może skutkować odpowiedzialnością odszkodowawczą, a zależnie od okoliczności także ryzykiem odpowiedzialności karnej za przywłaszczenie albo zniszczenie mienia.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Jeżeli można ustalić osobę korzystającą z budynku albo właściciela rzeczy, należy wysłać jej pisemne wezwanie listem poleconym za potwierdzeniem odbioru, a dodatkowo doręczyć je w inny możliwy do udokumentowania sposób. Ogłoszenia na drzwiach i ogrodzeniu mogą być pomocnicze, ale nie powinny zastępować imiennego wezwania, gdy adres jest znany.
W wezwaniu warto wskazać:
Jeżeli w środku może znajdować się pojazd, wezwanie powinno obejmować także jego odbiór. W podobnych sprawach znaczenie mają zasady dotyczące usunięcia auta z miejsca parkingowego. Samochodu nie należy wystawiać na drogę publiczną ani oddawać do stacji demontażu bez podstawy prawnej i dokumentów wymaganych od właściciela pojazdu.
Jeżeli znana osoba nadal włada pomieszczeniem i odmawia jego wydania, zasadniczo należy wystąpić do sądu z roszczeniem o wydanie nieruchomości lub pomieszczenia, usunięcie rzeczy oraz zaniechanie dalszych naruszeń. Po uzyskaniu tytułu wykonawczego opróżnienie przeprowadza komornik. Dzięki temu sposób postępowania z ruchomościami odbywa się w ramach egzekucji, a nie na podstawie jednostronnej decyzji właściciela nieruchomości.
Gdy istnieje ryzyko, że przewlekłość postępowania uniemożliwi zaplanowaną inwestycję albo spowoduje istotną szkodę, można rozważyć wraz z prawnikiem wniosek o zabezpieczenie roszczenia. Zakres możliwego zabezpieczenia zależy od dokumentów, rodzaju obiektu, pilności rozbiórki oraz tego, czy osoba zajmująca pomieszczenie jest znana.
Jeżeli zachowanie użytkownika może wyczerpywać znamiona naruszenia miru domowego, można złożyć zawiadomienie i wniosek o ściganie na podstawie art. 193 Kodeksu karnego. Policja samodzielnie oceni, czy zachodzi podejrzenie przestępstwa. Trzeba jednak liczyć się z tym, że spór o wydanie pomieszczenia i rzeczy może zostać potraktowany jako sprawa cywilna.
Jeżeli po zgodnym z prawem uzyskaniu dostępu do budynku okaże się, że nie wiadomo, do kogo należą znajdujące się w nim przedmioty, nie należy od razu ich wyrzucać. Ustawa o rzeczach znalezionych przewiduje odpowiednie stosowanie jej przepisów również do rzeczy porzuconych bez zamiaru wyzbycia się własności. W zależności od okoliczności należy zawiadomić właściwego starostę, dokładnie opisać rzeczy i uzgodnić, czy zostaną przyjęte, czy pozostaną czasowo na miejscu lub w przechowaniu.
Dokumenty tożsamości, broń, amunicję, materiały wybuchowe oraz inne rzeczy, których posiadanie wymaga pozwolenia, należy przekazać Policji albo zawiadomić ją o miejscu ich znalezienia, jeżeli przenoszenie byłoby niebezpieczne. W przypadku substancji chemicznych, odpadów niebezpiecznych, butli, paliw lub podejrzanych pojemników trzeba przerwać czynności i wezwać odpowiednie służby lub wyspecjalizowanego przedsiębiorcę.
Procedura dotycząca rzeczy znalezionych nie zawsze będzie właściwa, zwłaszcza gdy wiadomo, że przedmioty zostały świadomie zmagazynowane przez określoną osobę. W takim wariancie należy dochodzić wydania pomieszczenia i usunięcia mienia od tej osoby, zamiast traktować przedmioty jak rzeczy zgubione.
Jeżeli dostęp do pomieszczenia został uzyskany na podstawie zgody osoby uprawnionej, prawomocnego orzeczenia, czynności komornika albo innej niewątpliwej podstawy prawnej, należy sporządzić szczegółową dokumentację. Sam protokół nie tworzy prawa do usunięcia rzeczy, ale pozwala wykazać ich stan i sposób zabezpieczenia.
Samowolne opróżnienie pomieszczenia może prowadzić do podobnych sporów jak opróżnienie lokalu bez zgody. Dlatego dokumentacja powinna uzupełniać legalną podstawę działania, a nie ją zastępować.
Sprawa cudzych rzeczy jest odrębna od administracyjnej legalności rozbiórki. Zgodnie z art. 31 Prawa budowlanego rozbiórka budynków i budowli o wysokości poniżej 8 m, położonych od granicy działki w odległości nie mniejszej niż połowa ich wysokości, co do zasady wymaga zgłoszenia zamiast pozwolenia. Niektóre obiekty, na których budowę nie było wymagane pozwolenie, mogą być rozbierane bez pozwolenia i bez zgłoszenia. W pozostałych przypadkach konieczne może być pozwolenie na rozbiórkę.
Przed zleceniem robót trzeba sprawdzić parametry każdego obiektu, jego położenie, ewentualną ochronę konserwatorską, obecność azbestu, instalacji, zbiorników i odpadów. Wykonawca nie powinien rozpoczynać rozbiórki, dopóki pomieszczenia nie zostaną legalnie opróżnione i sprawdzone pod kątem zagrożeń. Wyjątek dotyczący robót podejmowanych w celu usunięcia bezpośredniego zagrożenia dla ludzi lub mienia nie zwalnia z obowiązku bezzwłocznego dopełnienia formalności przewidzianych w Prawie budowlanym.
Poniższe sytuacje pokazują, dlaczego sposób działania zależy od tego, czy właściciel rzeczy jest znany, czy faktycznie porzucił mienie oraz czy istnieje pilne zagrożenie.
Właściciel kupił działkę z murowaną komórką zamkniętą przez sąsiada. Sąsiad przyznał, że przechowuje tam narzędzia, ale mimo pisemnego wezwania nie chce ich zabrać. Właściciel nie przecina kłódki, lecz występuje o wydanie pomieszczenia i usunięcie rzeczy. Po uzyskaniu tytułu wykonawczego czynności przeprowadza komornik.
Po legalnym otwarciu odziedziczonego magazynu znaleziono kilka oznaczonych kartonów, stare dokumenty i urządzenia, ale nikt z rodziny nie potrafi wskazać ich właściciela. Spadkobierca sporządza spis i zdjęcia, zabezpiecza rzeczy, a następnie zawiadamia starostę. Dokumentów tożsamości nie przechowuje samodzielnie, lecz przekazuje je Policji.
W przeznaczonej do rozbiórki szopie znajduje się wrak samochodu. Właściciel działki nie wystawia go na ulicę i nie oddaje od razu na złom. Dokumentuje pojazd, próbuje ustalić właściciela, zawiadamia właściwe organy, a transport zleca dopiero po ustaleniu legalnej podstawy oraz miejsca bezpiecznego przechowania.
Nie. Termin wskazany przez właściciela ma znaczenie dowodowe i porządkowe, ale sam nie powoduje utraty własności rzeczy. Do uznania rzeczy za porzuconą potrzebny jest zamiar jej właściciela, a w razie wątpliwości należy zastosować bezpieczniejszą procedurę.
Można zawiadomić Policję, gdy istnieje podejrzenie przestępstwa, zagrożenie lub mogą znajdować się rzeczy wymagające interwencji. Policja nie ma jednak obowiązku uczestniczenia w prywatnej inwentaryzacji i jej obecność nie zastępuje zgody, orzeczenia sądu ani egzekucji komorniczej.
Można dochodzić kosztów, które były konieczne, rozsądne i prawidłowo udokumentowane. Podstawa oraz wysokość roszczenia zależą od tego, czy stosuje się przepisy o rzeczach znalezionych, przepisy dotyczące konkretnej umowy, odpowiedzialność odszkodowawczą czy rozliczenie kosztów egzekucji.
Nie należy tego zakładać. Zły stan pojazdu nie dowodzi wyzbycia się jego własności. Trzeba spróbować ustalić właściciela i uzyskać podstawę do przemieszczenia, przechowania lub przekazania pojazdu uprawnionemu przedsiębiorcy.
Komornik wykonuje czynności przewidziane w przepisach, przede wszystkim na podstawie tytułu wykonawczego lub postanowienia o zabezpieczeniu. Nie jest prywatnym świadkiem otwarcia budynku. Do celów dowodowych można wykorzystać niezależnych świadków, dokumentację fotograficzną, a przy istotnej wartości mienia rozważyć protokół notarialny.
Najbezpieczniejszy plan polega na ustaleniu użytkowników i właścicieli rzeczy, wysłaniu formalnych wezwań, a w razie odmowy skierowaniu sprawy do sądu. Rzeczy nie stają się porzucone tylko dlatego, że nikt nie odpowiedział na ogłoszenie. Każde otwarcie i przeniesienie mienia powinno mieć wyraźną podstawę prawną oraz pełną dokumentację. Niezależnie od sporu cywilnego trzeba sprawdzić formalności budowlane i zagrożenia związane z samą rozbiórką.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
O autorze: Paulina Olejniczak-Suchodolska
Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Doświadczenie zawodowe zdobywała współpracując z kancelariami prawnymi. Specjalizuje się głównie w prawie gospodarczym, prawie pracy, prawie zamówień publicznych, a także w prawie konsumenckim i prawie administracyjnym. Obecnie prowadzi własną kancelarię radcowską oraz obsługuje spółki i instytucje państwowe.
Potrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika